Strona główna / Blog

Nakaz zapłaty z e-sądu: co dalej, krok po kroku

Mateusz Pęczkowski, radca prawny

Pisanie na laptopie

Jeżeli na kopercie widnieje Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie, VI Wydział Cywilny, a w środku jest nakaz zapłaty bez odręcznego podpisu sędziego, to najpewniej masz do czynienia z e-sądem, czyli elektronicznym postępowaniem upominawczym. Trafia tam ogromna część pozwów banków, firm pożyczkowych, operatorów telefonii i funduszy, które kupują długi. Wierzyciel składa pozew przez internet, a nakaz wydaje się bez rozprawy.

Dobra wiadomość jest taka, że z nakazem z e-sądu łatwo się bronić. Trzeba tylko zdążyć w terminie.

Krok 1. Sprawdź, czy nakaz jest prawdziwy

Nakaz z e-sądu nie ma tradycyjnego podpisu, więc oszuści co jakiś czas rozsyłają podróbki. Na wydruku nakazu jest specjalny kod. Po wpisaniu go na stronie e-sad.gov.pl możesz zobaczyć elektroniczną wersję nakazu i sprawdzić, czy sprawa naprawdę istnieje. Nie dzwoń pod numery podane w piśmie i nie płać na wskazane w nim konto, zanim tego nie zrobisz.

Krok 2. Ustal termin

Na sprzeciw masz dwa tygodnie od dnia doręczenia nakazu. Gdy odbierzesz list osobiście, sprawa jest prosta. Gdy nie odbierzesz go mimo dwóch awiz, w e-sądzie nakaz uznaje się za doręczony tylko wtedy, gdy adres, pod którym zostawiono awiza, zgadza się z adresem w rejestrze PESEL (art. 505³⁴ § 1 Kodeksu postępowania cywilnego). Jeżeli adresy się różnią, sąd uchyla nakaz i umarza postępowanie, chyba że wierzyciel w ciągu miesiąca usunie przeszkodę.

W praktyce oznacza to, że jeżeli awizo trafiło pod Twój adres z rejestru PESEL, termin biegnie, nawet jeśli listu nie odebrałeś. Dlatego warto pilnować korespondencji i aktualnego adresu w rejestrze.

Krok 3. Złóż sprzeciw

Sprzeciw możesz złożyć na dwa sposoby: przez system e-sądu albo zwykłym listem poleconym wysłanym na adres sądu w Lublinie. Pozwany nie musi korzystać z drogi elektronicznej (art. 505³¹ Kodeksu postępowania cywilnego). Jeżeli raz wybierzesz drogę elektroniczną, kolejne pisma w tej sprawie też musisz składać elektronicznie. Pisma wysłane e-mailem albo przez ePUAP nie wywołują skutków.

W sprzeciwie wskaż sygnaturę sprawy i to, czy zaskarżasz nakaz w całości, czy w części. Zarzuty formalne, na przykład niewłaściwość sądu, trzeba zgłosić od razu, bo później przepadają. Do sprzeciwu w e-sądzie nie dołącza się dowodów (art. 505³⁵ Kodeksu postępowania cywilnego). Możesz natomiast krótko napisać, dlaczego nie zgadzasz się z żądaniem, na przykład że dług jest przedawniony albo że nie zawierałeś takiej umowy.

Sprzeciw nie podlega opłacie.

Krok 4. Co dzieje się po sprzeciwie

To jest najważniejsza różnica w porównaniu ze zwykłym sądem. Po skutecznym sprzeciwie nakaz traci moc, a e-sąd umarza postępowanie (art. 505³⁶ Kodeksu postępowania cywilnego). Sprawa nie trafia automatycznie do sądu w Twoim mieście. Każda strona ponosi własne koszty związane z postępowaniem w e-sądzie, ale jeżeli sprawa trafi potem do zwykłego sądu, na żądanie strony sąd uwzględni te koszty przy rozstrzygnięciu (art. 505³⁷ Kodeksu postępowania cywilnego).

Jeżeli wierzyciel chce dalej dochodzić pieniędzy, musi złożyć nowy pozew w zwykłym sądzie. Ma na to trzy miesiące od wydania postanowienia o umorzeniu, jeżeli chce zachować skutki pierwszego pozwu (art. 505³⁷ § 2 Kodeksu postępowania cywilnego). Gdy zdąży, skutki złożenia pozwu liczą się od dnia, w którym złożył go w e-sądzie. Gdy złoży pozew później, tych skutków nie zachowa, a przy starszych długach może to przesądzić o przedawnieniu.

Wielu wierzycieli, zwłaszcza przy niewielkich kwotach albo słabej dokumentacji, nowego pozwu w ogóle nie składa.

Krok 5. Jeżeli przyjdzie nowy pozew

Jeżeli wierzyciel złoży pozew w zwykłym sądzie, dostaniesz jego odpis, często razem z nowym nakazem zapłaty wydanym w postępowaniu upominawczym. Wtedy znowu masz dwa tygodnie na sprzeciw, tym razem do sądu, który wydał nowy nakaz. Na tym etapie trzeba już przedstawić wszystkie argumenty i dowody. Wierzyciel też musi wtedy pokazać dokumenty: umowę, dowód wypłaty, a jeżeli kupił dług, umowę cesji obejmującą właśnie Twoją wierzytelność.

Co jeśli termin minął

Nakaz z e-sądu, od którego nie wniesiono sprzeciwu, staje się prawomocny, a klauzulę wykonalności sąd nadaje mu z urzędu, bez wniosku wierzyciela (art. 782 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego). Wierzyciel może od razu skierować sprawę do komornika.

Jeżeli nie złożyłeś sprzeciwu bez swojej winy, na przykład z powodu pobytu w szpitalu, możesz w ciągu tygodnia od ustania przeszkody złożyć wniosek o przywrócenie terminu i jednocześnie wnieść sprzeciw (art. 168 § 1 i art. 169 Kodeksu postępowania cywilnego). Po upływie roku od terminu jest to możliwe tylko w wyjątkowych wypadkach.

Na co jeszcze zwrócić uwagę

W e-sądzie wierzyciel może dochodzić tylko roszczeń, które stały się wymagalne w ciągu trzech lat przed złożeniem pozwu (art. 505²⁹a Kodeksu postępowania cywilnego). Starsze długi musi skierować do zwykłego sądu. Jeżeli więc nakaz z e-sądu dotyczy długu sprzed wielu lat, warto przyjrzeć się datom, bo to sygnał, że coś może się nie zgadzać. Przy takich długach od razu trzeba też sprawdzić przedawnienie.

Jeżeli dostałeś nakaz z e-sądu, prześlij mi jego zdjęcie razem z pozwem. Powiem, czy i jak się bronić, zanim minie termin. Więcej o obronie przed nakazem przeczytasz na stronie Nakaz zapłaty.

Artykuł opisuje stan prawny na październik 2026 r. i nie zastępuje porady w konkretnej sprawie.

Autor: Mateusz Pęczkowski, radca prawny (OIRP Warszawa, WA-13237). Od 2017 r. pomaga kredytobiorcom i osobom zadłużonym. Więcej o kancelarii

Przeczytaj także