Pożyczki udzielane w domu klienta przez przedstawiciela firmy mają charakterystyczną konstrukcję. Oprocentowanie jest niskie, ale obok niego pojawia się kilka opłat: przygotowawcza, za rozpatrzenie wniosku, za obsługę w domu, czasem za ubezpieczenie. Na koniec kwota do spłaty bywa prawie dwukrotnie wyższa od pożyczonej. Gdy dług trafia potem do funduszu i do sądu, właśnie te opłaty są najczęściej najsłabszym punktem żądania.
Co jest świadczeniem głównym, a co nie
Przy pożyczce świadczenia główne to wypłata pieniędzy, ich zwrot i wynagrodzenie pożyczkodawcy, czyli oprocentowanie. Postanowienia o świadczeniach głównych, jeżeli są sformułowane jednoznacznie, nie podlegają kontroli jako klauzule niedozwolone. Opłaty dodatkowe mają charakter uboczny, więc sąd może ocenić, czy kształtują prawa konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy. Jeżeli tak, nie wiążą konsumenta, a umowa wiąże w pozostałym zakresie (art. 385¹ § 1 Kodeksu cywilnego).
W sprawach o pożyczki domowe sądy uznają za niedozwolone zwłaszcza opłaty, za którymi nie stoi żadne realne świadczenie albo których wysokość nie ma związku z rzeczywistym kosztem. Typowy przykład to opłata za rozpatrzenie wniosku wynosząca kilkadziesiąt procent pożyczonej kwoty czy opłata przygotowawcza obejmująca wizyty przedstawiciela jeszcze przed podpisaniem umowy, za które klient już raz płaci osobno.
Limit kosztów nie przesądza, że opłata się należy
Pożyczkodawcy często bronią się argumentem, że wszystkie koszty mieszczą się w ustawowym limicie kosztów pozaodsetkowych. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśnił w wyroku z 26 marca 2020 r. w sprawie C-779/18 (Mikrokasa), że postanowienia o kosztach pozaodsetkowych mogą być badane jako nieuczciwe warunki umowne także wtedy, gdy mieszczą się w ustawowym limicie. Zgodność z limitem nie oznacza więc automatycznie, że opłata jest uczciwa.
Trybunał podkreślił też, że sąd ma obowiązek badać nieuczciwe postanowienia z urzędu, nawet gdy konsument nie bierze udziału w sprawie (wyrok z 4 czerwca 2020 r., C-495/19, Kancelaria Medius). W praktyce nie zwalnia to jednak z obowiązku złożenia sprzeciwu. Sąd może ocenić umowę tylko wtedy, gdy ma ją w aktach, a nakaz zapłaty wydaje się na podstawie tego, co przedstawił wierzyciel.
Jak to wygląda w liczbach
Przykład: ktoś pożycza 2000 zł na rok. Oprocentowanie to niecałe 60 zł, opłata przygotowawcza 120 zł, opłata za rozpatrzenie wniosku 600 zł, a opłaty za obsługę w domu łącznie 950 zł. Do spłaty jest ponad 3700 zł. Dłużnik zdążył wpłacić 2300 zł, a potem przestał płacić.
Jeżeli sąd uzna opłatę za rozpatrzenie wniosku i opłaty za obsługę w domu za niedozwolone, należy się kapitał, oprocentowanie i najwyżej opłata przygotowawcza, łącznie niecałe 2200 zł. Dłużnik zapłacił już więcej, więc pozew funduszu o pozostałe ponad 1400 zł z odsetkami powinien zostać oddalony w całości.
Na co zwrócić uwagę we własnej umowie
Sprawdź, ile pieniędzy faktycznie dostałeś do ręki i ile w sumie miałeś oddać. Wypisz każdą opłatę z osobna i zastanów się, za co konkretnie płaciłeś. Zwróć uwagę na opłaty za obsługę w domu, przygotowanie umowy, rozpatrzenie wniosku i ubezpieczenia podnoszące koszt pożyczki. Zbierz też potwierdzenia wszystkich wpłat, bo przy pożyczkach domowych raty często zbierał przedstawiciel w gotówce, a pokwitowania są jedynym dowodem.
Przy takiej umowie sprawdzam też od razu podstawy do sankcji kredytu darmowego i zwrotu kosztów przy wcześniejszej spłacie, bo często dają więcej niż samo zakwestionowanie opłat.
Jeżeli dostałeś pozew albo nakaz zapłaty dotyczący pożyczki z obsługą w domu, prześlij mi umowę i potwierdzenia wpłat. Więcej na stronie Zwrot kosztów pożyczki.
Artykuł opisuje stan prawny na październik 2026 r. i nie zastępuje porady w konkretnej sprawie.
