Przedawnienie to najczęstszy argument w sprawach o stare długi i jednocześnie temat, wokół którego narosło najwięcej mitów. Dług nie znika po upływie terminu. Zmienia się tylko to, że wierzyciel nie może już skutecznie domagać się zapłaty przed sądem. Żeby to wykorzystać, trzeba dokładnie policzyć terminy i nie popełnić błędu, który przedawnienie przerwie.
Podstawowe terminy
Ogólny termin przedawnienia wynosi sześć lat. Dla świadczeń okresowych i dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej są to trzy lata (art. 118 Kodeksu cywilnego).
Ten drugi przypadek jest kluczowy dla większości osób zadłużonych. Bank, firma pożyczkowa czy operator telefonii dochodzą roszczeń związanych z działalnością gospodarczą, więc ich roszczenia wobec konsumenta przedawniają się po trzech latach. Sąd Najwyższy potwierdził to w odniesieniu do roszczeń banku przeciwko osobie niebędącej przedsiębiorcą (postanowienie z 7 lipca 2022 r., I NSNc 131/21).
Termin liczy się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne (art. 120 § 1 Kodeksu cywilnego). Przy pożyczce to zwykle dzień, w którym miała zostać spłacona, a przy kredycie wypowiedzianym przez bank dzień, w którym upłynął okres wypowiedzenia.
Koniec roku kalendarzowego
Od 9 lipca 2018 r. obowiązuje zasada, że koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin jest krótszy niż dwa lata (art. 118 zdanie drugie Kodeksu cywilnego).
Przykład: chwilówka miała zostać spłacona 15 marca 2022 r. Trzy lata upływają 15 marca 2025 r., ale termin przesuwa się na koniec roku. Roszczenie przedawniło się więc 31 grudnia 2025 r.
Inne częste długi
Długi za prąd, gaz i wodę przedawniają się po dwóch latach, bo stosuje się do nich przepisy o sprzedaży dokonanej przez przedsiębiorcę (art. 554 w związku z art. 555 Kodeksu cywilnego). Rachunki za telefon i internet przedawniają się według utrwalonego poglądu po trzech latach. Zaległe opłaty na rzecz spółdzielni mieszkaniowej czy wspólnoty to świadczenia okresowe, więc także trzy lata dla każdej zaległej opłaty z osobna.
Dług stwierdzony wyrokiem albo nakazem
Gdy wierzyciel uzyska prawomocny wyrok albo nakaz zapłaty, termin się zmienia. Roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem przedawnia się po sześciu latach, nawet jeżeli pierwotnie termin był krótszy. Wyjątkiem są świadczenia okresowe należne w przyszłości, na przykład odsetki narastające po wyroku, które przedawniają się po trzech latach (art. 125 § 1 Kodeksu cywilnego).
Te sześć lat nie liczy się jednak w spokoju. Każdy wniosek wierzyciela do komornika przerywa bieg przedawnienia, a po zakończeniu egzekucji termin biegnie od nowa. Dlatego dług „u komornika” przedawnia się dopiero wtedy, gdy wierzyciel przez sześć lat od ostatniej czynności nic nie zrobi. Zdarza się to częściej, niż się wydaje, zwłaszcza gdy egzekucję umorzono jako bezskuteczną, a wierzyciel o sprawie zapomniał. Jeżeli wtedy wróci z nową egzekucją, można się bronić powództwem przeciwegzekucyjnym (art. 840 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania cywilnego).
Co przerywa przedawnienie
Bieg przedawnienia przerywa każda czynność przed sądem lub komornikiem podjęta bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia oraz uznanie roszczenia przez dłużnika (art. 123 § 1 Kodeksu cywilnego). Po przerwaniu termin biegnie od nowa (art. 124 Kodeksu cywilnego).
Uznaniem może być nie tylko podpisane oświadczenie. Sądy traktują jako uznanie także zachowania, z których wynika, że dłużnik wie o długu i go nie kwestionuje, na przykład wpłatę części należności albo prośbę o rozłożenie na raty. To najczęstsza pułapka: telefon z firmy windykacyjnej, propozycja „symbolicznej wpłaty na dobrą wolę” i nagle przedawnienie przestaje działać.
Mediacja i zawezwanie do próby ugodowej od 30 czerwca 2022 r. nie przerywają już przedawnienia, tylko je zawieszają na czas trwania postępowania (art. 121 pkt 5 i 6 Kodeksu cywilnego).
Sprzedaż długu funduszowi niczego tu nie zmienia. Nabywca przejmuje wierzytelność w takim stanie, w jakim miał ją sprzedający, z tym samym terminem przedawnienia (postanowienie Sądu Najwyższego z 29 listopada 2022 r., I CSK 2515/22).
Czy sąd sam uwzględni przedawnienie
W sprawach przeciwko konsumentom po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia (art. 117 § 2¹ Kodeksu cywilnego). Sąd bierze to pod uwagę nawet wtedy, gdy dłużnik nie podniesie zarzutu. Wyjątkowo, gdy wymagają tego względy słuszności, sąd może upływu terminu nie uwzględnić (art. 117¹ Kodeksu cywilnego).
Nie oznacza to, że można spokojnie zignorować pozew. Nakaz zapłaty sąd wydaje na podstawie tego, co napisał wierzyciel, a wierzyciel nie zawsze podaje wszystkie daty. Jeżeli nie złożysz sprzeciwu, nakaz się uprawomocni, a od tej chwili przedawnienie pierwotnego długu nie ma już znaczenia. Dlatego przedawnienie trzeba podnieść w sprzeciwie, z dokładnym wyliczeniem dat.
Przedawniony dług nadal istnieje
Przedawnienie nie kasuje długu. Wierzyciel może wysyłać wezwania, dzwonić i proponować ugodę, byle w granicach prawa. Jeżeli dobrowolnie zapłacisz przedawniony dług, nie odzyskasz tych pieniędzy. Dług może też przez pewien czas widnieć w biurze informacji gospodarczej, bo ustawa pozwala przekazywać informacje o zobowiązaniach do sześciu lat od ich wymagalności (art. 14 ust. 1 ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych).
Jeżeli dostałeś pozew, nakaz zapłaty albo wezwanie dotyczące starego długu, prześlij mi dokumenty. Policzę terminy i sprawdzę, czy dług nie jest przedawniony. Więcej o obronie przed nakazem przeczytasz na stronie Nakaz zapłaty.
Artykuł opisuje stan prawny na październik 2026 r. i nie zastępuje porady w konkretnej sprawie.

