Strona główna / Blog

Fundusz nie udowodnił, że kupił dług: najczęstsze braki w dokumentach

Mateusz Pęczkowski, radca prawny

Firmy pożyczkowe i banki sprzedają przeterminowane długi w pakietach, często po kilka tysięcy wierzytelności naraz. Nabywca, zwykle fundusz wierzytelności albo spółka windykacyjna, kieruje potem pozwy do sądu. Wiele takich spraw kończy się nakazem zapłaty tylko dlatego, że pozwany nie złożył sprzeciwu. Gdy sprzeciw zostanie złożony, a sąd zbada dokumenty, nabywca często nie potrafi wykazać podstawowej rzeczy: że to on jest wierzycielem.

Co musi udowodnić nabywca długu

Wierzyciel może przenieść wierzytelność na inną osobę bez zgody dłużnika (art. 509 Kodeksu cywilnego). Nabywca, który pozywa, musi jednak wykazać dwie rzeczy: że pierwotny wierzyciel w ogóle miał wobec pozwanego wierzytelność oraz że właśnie ta wierzytelność została na niego przeniesiona. Ciężar dowodu spoczywa na tym, kto z faktu wywodzi skutki prawne (art. 6 Kodeksu cywilnego), a strony same muszą wskazywać dowody (art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego). Sąd nie będzie szukał dokumentów za fundusz.

Braki, które powtarzają się najczęściej

Pierwszy to umowa ramowa zamiast umowy przelewu. Fundusze dołączają do pozwu umowę, która określa tylko ogólne zasady przyszłej sprzedaży pakietów. Bez porozumienia wykonawczego i protokołu przekazania wierzytelności nie wiadomo, czy dług pozwanego w ogóle był przedmiotem sprzedaży.

Drugi to fragment załącznika zamiast całego dokumentu. Do pozwu trafia pojedyncza kartka wydruku z danymi pozwanego, bez daty, podpisów i informacji, do jakiej umowy należy. Z takiej kartki nie da się ustalić, czy to rzeczywiście część załącznika do umowy cesji ani kto był pierwotnym wierzycielem.

Trzeci to kopia, której nie da się przeczytać. Zdarza się, że kilka stron umowy przelewu skopiowano zmniejszone na jednej kartce. Skoro treści nie da się odczytać, nie da się też ustalić, czy umowa obejmowała wierzytelność pozwanego.

Czwarty dotyczy podpisów. Jeżeli spółkę zgodnie z KRS reprezentuje łącznie dwóch członków zarządu, a pełnomocnictwo do zawarcia umowy cesji podpisał tylko jeden, skuteczność całej umowy staje pod znakiem zapytania.

Piąty to daty, które się wykluczają. Na przykład nabywca powołuje się na wpłaty dłużnika na rzecz pierwotnego wierzyciela dokonane już po dniu, w którym rzekomo kupił dług. To sygnał, że dług z pozwu nie był przedmiotem tej cesji albo że coś w dokumentacji się nie zgadza.

Samo zawiadomienie o cesji to za mało

Częstą praktyką jest dołączanie do pozwu zawiadomienia o przelewie i wezwania do zapłaty, ale bez umowy pożyczki i bez dowodu wypłaty pieniędzy. Zawiadomienie przygotował sam wierzyciel, więc nie dowodzi, że dług istnieje. Jeżeli pozwany zaprzecza, że zawierał umowę, nabywca musi ją przedstawić razem z potwierdzeniem przelewu środków.

Czy fundusze nadal przegrywają z tych powodów

Rzadziej niż kilka lat temu. Fundusze uczą się na błędach i coraz częściej dołączają pełną dokumentację. Pełnomocnik będący radcą prawnym albo adwokatem może sam poświadczyć odpis dokumentu za zgodność z oryginałem (art. 129 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego), a część sądów akceptuje poświadczone wyciągi z załączników ograniczone do danych jednego dłużnika. Każdą sprawę trzeba więc ocenić na podstawie dokumentów z konkretnego pozwu, a nie z góry zakładać, że fundusz przegra.

Przy starszych długach coraz częściej rozstrzyga też przedawnienie. W sprawach przeciwko konsumentom sąd bierze je pod uwagę nawet wtedy, gdy pozwany nie podniesie zarzutu (art. 117 § 2¹ Kodeksu cywilnego), ale tylko wtedy, gdy ma w aktach daty, z których to wynika.

Co zrobić, gdy dostaniesz nakaz zapłaty od funduszu

Sprawdź datę doręczenia i zapisz ją. Na sprzeciw masz zwykle dwa tygodnie. W sprzeciwie zakwestionuj, że powód jest wierzycielem, a także istnienie i wysokość długu. Podnieś przedawnienie, jeżeli ma zastosowanie, i wnieś o zobowiązanie powoda do przedstawienia umowy pożyczki, dowodu wypłaty i pełnej umowy cesji z załącznikiem obejmującym Twoją wierzytelność.

Jeżeli dostałeś pozew albo nakaz zapłaty od funduszu, prześlij mi dokumenty. Sprawdzę, czy wierzyciel ma czym udowodnić swoje roszczenie. Więcej na stronie Nakaz zapłaty.

Artykuł opisuje stan prawny na październik 2026 r. i nie zastępuje porady w konkretnej sprawie.

Autor: Mateusz Pęczkowski, radca prawny (OIRP Warszawa, WA-13237). Od 2017 r. pomaga kredytobiorcom i osobom zadłużonym. Więcej o kancelarii

Przeczytaj także